KONTAKT
ADAM ROGOZIŃSKI

REMONT I WYKOŃCZENIE -  TEL. 697 086 093

PROJEKT I ARANŻACJA - TEL. 693 588 630

EMAIL -  biuro@mdremont.pl


KONTAKT
TEL. 697 086 093
biuro@mdremont.pl

GDAŃSK GDYNIA

SOPOT

I OKOLICE

Obudowa kominka płytką wielkoformatową

WYCENĘ PRAC REMONTOWO - WYKOŃCZENIOWYCH WYKONUJEMY BEZŁPŁATNIE - ZADZWOŃ I DOWIEDZ SIĘ JUŻ DZIŚ OD KIEDY MAMY WOLNE TERMINY

Zabudowa na karnisz

Wiele osób zastanawia się - czym obudować kominek.


 Kwestia spędza im sen z powiek. Mimo, ze nie będzie może on aż tak często używany, to przecież po pierwsze ma ładnie się prezentować, a po drugie być funkcjonalny.

 
Co zaś oznacza hasło - ma być funkcjonalny? Przede wszystkim, materiał jakim będzie wykończony ma się nie brudzić lub być łatwy do czyszczenia. Kto chce mieć po sezonie grzewczym czarne smugi? Oczywiście, że nikt.
Osobiście w swojej karierze wykończałem bardzo dużo kominków, używałem różnych materiałów.
Poczynając od cegłopodobnych, na które moda aktualnie się skończyła.
Po betony, z którymi pracowało mi się źle - ze względu na nierówności w materiale - płyty między sobą różniły się grubością, szerokością i długością, co było problematyczne podczas ich kładzenia. Ponadto były bardzo ciężkie pomimo niewielkich rozmiarów - 60/120 cm.
Na chwilę obecną, jest jeden materiał, z którym pracuje mi się najlepiej i uważam że jest najbardziej interesujący - płytki wielkogabarytowe.
Wyglądają zjawiskowo, po zabrudzeniu łatwo je wyczyścić, są dużo lżejsze aniżeli kamień, czy beton, dobrze reagują na wysokie temperatury. Dzięki dużym formatom praktycznie pozbywamy się nieestetycznych łączeń. Łatwo dopasować przechodzący wzór, stanowią serce i dekorację domu.

Aktualnie jest kilkanaście firm, które sprzedają duże formaty płytek - poczynając od polskich typu Tubądzin czy Paradyż, a kończąc na włoskich Marazzi lub hiszpański Baldocer.
Nie będzie stanowiło większego problemu znaleźć płytkę z przepięknymi maziami ala marmur lub o łagodnej strukturze kamienia.
Sam koszt płytki, może nie jest niski. Jej położenia też jest droższe niż płytek o normalnym wymiarze - ale efekt jaki się końcowo uzyskuje wart jest tej ceny. Pamiętajmy również, że podobnie jak łazienka jest to wykończenie na lata.
Decydując się na płytki wielkoformatowe 120/240. 120/260 lub 160/320 cm jedno musimy mieć na pewno. 

Dobrego i sprawdzonego fachowca.
Na terenie Trójmiasta i okolic nie mają Państwo problemu - proszę zadzwonić do mnie :) . Poza tym rejonem będzie ciężej :) . Należy dokładnie poszukać osoby, która ten materiał położy. Z doświadczeniem, odpowiednimi sprzętami do cięć i obróbki.
I proszę nie słuchać haseł, że się nie da.
Wszystko się da - nawet wykonać bardzo wąskie cięcia - o ile ktoś się na tym zna.
Osobiście kładąc tego typu materiał biorę pełna odpowiedzialność - również finansową, za niego. Nie ma zatem mowy, że płytka pęknie lub zostanie uszkodzona. Ich cena jest zbyt wysoka, aby na klienta zrzucać dodatkowy zakup materiału, bo cięcie się nie udało.

Efekt końcowy zaś możecie obejrzeć na tych oto zdjęciach.
Jeżeli ktokolwiek zapytałby mnie o krótka radę, co zrobić aby mieszkanie wyglądało nowocześniej powiedziałbym od razu - pozbądź się karniszy.
 

 

I nie mylcie pozbycia się karniszy z pozbyciem się zasłon i firan. Nie - te zdecydowanie nadają klimatu każdemu wnętrzu.
 
 
Chodzi o same karnisze. I ich ozdobne wykończenia. Jedna z najgorszych opcji. Jeżeli jesteś przed remontem lub planujesz wykończenie mieszkania lub domu zrezygnuj z karniszy.
 
Dlaczego ?
 
Po pierwsze wyglądają po prostu tanio - z tymi zaś wykończeniami w kształcie brylancików, zawijasów - dodatkowo tandetnie
 
Po drugie po powieszeniu zasłon, nigdy nie dojdą one bezpośrednio do ściany i zostanie nieestetyczna przerwa.
 
Po trzecie nie dochodzi też bezpośrednio do sufitu - zawsze musi być te kilka centymetrów przerwy - zatem tu też mamy przerwę i cięcie przestrzeni, które nie do końca chcemy.
 
Po czwarte - nowoczesne mieszkania nienawidzą karniszów.
 
Ktoś powiedziały, ze zapewne polecę karnisze z maskownicą. To już lepsze rozwiązanie - ale dalej mnie nie przekonuje. Wiecie dlaczego? Myślę, że z czasem po prostu zżółkną - białe maskownice staną się nieestetyczną żółtą plamą. Kto tego chce - raczej nikt. Niby dobre rozwiązanie - ale biorąc pod uwagę intensywny kontakt ze światłem - niepolecane.
 
Dla mnie to co się naprawdę sprawdza to - przerwa w suficie podwieszanym, za która montowane są szyny na karnisz lub jeżeli nie chcemy obniżać pomieszczenia - zabudowa G-K na karnisz.
 
Zalet tego rozwiązania jest kilka.
 
Po pierwsze oprócz zamontowania szyn karniszy możemy dodatkowo zamontować listwy z oświetleniem ledowym i tym samym mieć dodatkowe, delikatne źródło światła, które wykorzystywać będziemy podczas leniwych niedzielnych wieczorów.
 
Po drugie zasłony spływają od samej góry i dodatkowo dochodzą bezpośrednio do ściany.
 
Po trzecie - w narożnikach mamy ciągłość zasłon - jeżeli wymaga tego wnętrze - nie mamy żadnych nieestetycznych przerw.
 
Po czwarte zabudowa nigdy nie zżółknie - jeżeli zaś po latach ulegnie lekkiemu zabrudzeniu - wystarczy ja odmalować - jak i resztę ścian w mieszkaniu.
 
Po czwarte schowany jest również mechanizm upięcia zasłon - dzięki czemu patrząc na ścianę widzimy tylko estetyczne fale a nie zmarszczenia materiałów.
 
Warto pomyśleć o tym rozwiązaniu. Sami zobaczcie jak się to sprawdza.